Pada deszcz,wieje wiatr,czyli jesień zbliża się wielkimi krokami

Znowu będzie o pogodzie,ale nic nie poradzę,że ma ona na Nas tak ogromny wpływ. Niektórzy z Nas są wrażliwi na kiepską aurę i okupują to bólami głowy lub stawów. Niektórzy po prostu nie lubią kiedy pada i wieje. W sumie to mało kto lubi. Ja lubię,kiedy nie muszę wychodzić z domu,ale najbardziej lubię tę złotą jesień. Po 9-ciu latach od porodu ostatniego dziecka urodziłam dziecko numer 3 i już przebieram nóżkami na myśl,że będziemy chodzić do parku,szukać kasztanów,robić bukiety z liści,a z zebranej jarzębiny korale. Przy dobrych lotach może uda nam się poobserwować jak zwierzęta przygotowują się do zimy,ale to raczej będzie więcej mojej inwencji opowiadania niż samego przygotowywania się przez owe zwierzęta.

Ja wiem,że latem wysyp owoców ogromny.  Truskawki,czereśnie,jagody,jerzyny, maliny itd.,itp. I tak zgodzę się,że jesienią już nie poszalejemy z sałatkami,grillami i tak dalej,ale jakie cuda można wyczarować z jesiennych warzyw i owoców. Bataty,dynia,warzywa kapuściane,granat,żurawina,buraki, warzywa cebulowe,fasola,śliwki,jabłka itd. dają nam spore pole do popisów. No i oczywiście grzyby leśne i frajda jaką mamy po znalezieniu chociaż jednego (zjadliwego) w lesie. Bywają dni,że jesienią mamy ochotę na coś sycącego,ale nie ciężkiego. Proponuję zatem…

Orkiszowy omlet z kasztanowymi pieczarkami i świeżą natką pietruszki

Składniki na 1 duży omlet:

  • ok.5 ciemnych (tzw. kasztanowych) pieczarek
  • 3 jajka (bardzo polecam te od szczęśliwych kur)
  • 1 łyżka mąki orkiszowej
  • sól morska,pieprz
  • pół posiekanej natki pietruszki
  • oliwa

Pieczarki dokładnie myjemy (nie obieramy),kroimy w plasterki i rozkładamy na rozgrzanej patelni z oliwą. Smażymy przez ok. 3 min. W tym czasie jajka roztrzepujemy w misce (za pomocą widelca lub trzepaczki) ze szczyptą soli i pieprzu aż lekko się spienią. Dodajemy mąkę i roztrzepujemy,aż wszystkie grudki znikną. Naszą jajeczną masę wlewamy na patelnię z pieczarkami i zmniejszamy ogień. Smażymy,a gdy jajka zaczynają się ścinać rozrzucamy pietruszkę i jeszcze chwilę smażymy. Ścięty omlet przekładamy na talerz i smacznego.

Gotowe! Polecam każdemu kto lubi jesień i nie tylko ;). Szybkie,smaczne i pożywne mega śniadanie (ja nigdy nie mam szansy się nim nacieszyć,bo córcia kochana zjada prawie cały). Śniadanie w sam raz na chłodniejsze dni.

Pozdrawiam 🙂

Jedna myśl na temat “Pada deszcz,wieje wiatr,czyli jesień zbliża się wielkimi krokami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s