Witamy wrzesień trochę już jesienną zapiekaną

Naprawdę nie wiem jak to jest ,ale z początkiem września myślę, że to już jesień. Jakby lato skończyło się na dobre i czapa już nie będzie ładnie. Słońce i może już tak jasno nie świeci i zrobiło się dużo chłodniej, ale żeby jesień zaraz? W mojej ukochanej Polsce jeszcze 30 stopni na liczniku gdzie niegdzie, a tutaj już wspomniana czapa. Uważam jednak, że jesień jest bardzo urokliwa, a wrzesień lubię bardzo za wrzos, za ostatnie promyki słońca i we wrześniu na świat przyszło jedno z moich dzieci. I jak tu września nie lubić?

Wczoraj było pożegnanie z sierpniem, a dziś witamy wrzesień. I już czekam na nieco bardziej chłodne, ale jakże urokliwe wrześniowe spacery. Co prawda my na te spacery możemy liczyć tylko w niedzile popołudniami, ale za to w rodzinnym gronie. A żeby było jeszcze bardziej przyjemnie na pierwszy wrześniowy obiad proponuję…

Makaronową zapiekankę z kurczakiem

Porcja dla 4 i pół osoby:

  • 4 małe piersi z kurczaka
  • ok. 250g suchego makaronu
  • 1 żółta papryka
  • 1/2 papryki zielonej
  • 1/2 dużej cebuli lub 1 mała
  • puszka ciecierzycy
  • 3 małe pomidory obrane ze skóry
  • 1/2 posiekanej natki pietruszki
  • 3 pieczarki portobello
  • sól morska, pieprz, gałka muszkatołowa
  • ok. 100g sera żółtego
  • olej rzepakowy z dodatkiem chilli

Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy. Piersi kroimy w średniej wielkości kostę. To samo robimy z cebulą, pomidorami i pieczarkami. Paprykę oczyszczamy z gniazd nasiennych i również kroimy. Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy kurczaka i chwilę smażymy, aż będzie biały. Dodajemy cebulę, paprykę i pieczarki i smażymy ok 8 min. Ciecierzycę odsączamy w sitku i lekko płuczemy po czym dodajemy do reszty na patelni. Dodajemy szczyptę soli, pieprzu i gałki muszkatołowej oraz posiekaną natkę. Smażymy jeszcze 5 min.

W naczyniu żaroodpornym lub ceramicznym układami warstwami makaron i naszą potrawkę. Zaczynamy od makaronu.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C pod przykryciem 25-30 minut. 5 minut przed końcem czasu wyciągamy naczynie z zapiekanką i posypujemy serem. Wstawiamy do piekanika na 5 min. aż ser się roztopi,ale tym razem bez przykrycia. Serwujemy na ciepło.

Jeśli nie mamy takiego wynalazku jak olej rzepakowy z chilli możemy użyć czystego i samej papryczki. Rozgrzewamy czysty olej na patelni i dodajemy pół pokrojonej chilli. Gotowe 🙂

Smacznego 🙂

2 myśli na temat “Witamy wrzesień trochę już jesienną zapiekaną

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s