Krupnik z kaszą jaglaną i komosą ryżową (quinoa)

Wykorzystałyśmy z Lenką (moją córką) trochę słońca i przeszłyśmy się na krótki spacer. I to był jakiś koszmar! Lenka wszędzie uciekała, chciała podnieść wszystko co leżało na ziemii (łącznie z psią kupą). Krzyczała, tupała nogami i wściekała się bez powodu, czyli nadszedł ten wiek…

Przed Lenką wychowałam przecież dwóch synów i nie miałam z nimi podobnego problemu. Nawet jeśli gdzieś szliśmy (a wózek był tylko jeden) starszy chłopiec szedł  obok mnie i jeśli czymś się zainteresował nie było problemu żeby podejść i zobaczyć (potrafiliśmy tak swoje odstać, ale to inna bajka). Potem gdy chłopcy byli nieco starsi (niewielka różnica wieku) również nigdzie nie uciekali i nie odstawiali cyrku. Lenki nie wychowuję w jakis inny sposób, a wścieka się i ucieka jakby jej stado mrówek weszło w portki. W przypadku moich dzieci to dziewczynka ma diabła za uszami, choć wygląda jak aniołek. Z opinii innych mam wynika jednak, że taki stan( w Anglii nazywany tantrum, w Polsce buntem dwulatka) mija. Także plan na ten okres mam taki: przeżyć i zapomnieć. Pozdrawiam wszystkie mamy 🙂 .

Było, nie było trochę zmarzłyśmy podczas tego spaceru. Na obiad dziś mamy zupkę tradycyjną w trochę innej odsłonie, bo zupy rozgrzewają najlepiej. Zapraszam na…

Krupnik

Porcja dla 4-6 osób:

  • pasek żeberek (ok. 500g, najlepiej wędzone)
  • 3 duże ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/4 średniego selera
  • 4 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskeigo
  • 3/4 kubka kaszy jaglanej
  • 50g komosy ryżowej (quinoa)
  • sól i pieprz do smaku
  • 20g suszonych grzybów (ja miałam maślaki)

Żeberka myjemy i kroimy na mniejsze części. Wrzucamy do garnka i zalewamy 3 litrami zimnej wody. Dodajemy ziele i liść laurowy i wstawiamy na średni ogień. W międzyczasie na tarce o grubych oczkach ścieramy marchew, seler i pietrzuszkę. Ziemniaki obieramy i kroimy w drobną kostkę, a grzyby wsypujemy do naczynia i zalewamy wrzącą wodą.

Po 10 minutach grzyby odsączamy i czekamy aż przestygną. Kroimy na mniejsze części i wrzucamy do garnka razem z warzywami. Gotujemy przeż chwilę aż mięso stanie się miękkie. Wtedy wyciągamy na oddzielny talerz i czkamy aż ostygną. W międzyczasie kaszę płuczemy i wrzucamy do zupy. Żeberka obieramy z mięsa i wrzucamy do zupy (mięso) oraz dodajemy komosę ryżową. Gotujemy jeszcze przez około 20 minut doprawiając solą i pieprzem do smaku.

Krupnik taki robi się o wiele szybciej od tego „pyrkającego” pół dnia, a smakiem na pewno nie ustępuje temu tradycyjnemu. Fajna gęsta i rozgrzewająca zupa na jesienne  i zimowe popołudnia.

Moja rada: jeśli nie możesz kupić wędzonych żeberek (tak ja ja dziś) kup naormalne surowe i dodaj trochę wędzonego boczku.

Smacznego 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s